Pracoholizm



 

Nie traktujemy pracoholizmu poważnie. Choć to uzależnienie, nasze społeczeństwo ceni je i pielęgnuje. Lubimy być zajęci. Wydaje się, że zajęci ludzie są ważni i odnoszą sukcesy. Czasem czujemy się sfrustrowani/e, bo nasz partner czy partnerka ciągle siedzi w pracy, ale zwykle jesteśmy w stanie to zrozumieć i wybaczyć – w końcu to jej czy jego kariera/pasja/misja. Ale pracoholizm to zaburzenie. I nie jest łatwo z niego wyjść. Milion razy decydowałam, że przestanę przyjmować kolejne oferty współpracy, nie będę pracować dłużej niż x godzin, znajdę więcej czasu dla siebie i dopiero teraz, po latach zmagań, czuję, że zaczynam robić sensowne postępy. Poczucie winy, kiedy odpoczywam, nie zniknęło całkowicie, ale przynajmniej udaje mi się już odprężyć, nawet jeśli Andrei nie ma w pobliżu - wcześniej nie było to takie oczywiste. Bardzo mi pomógł chociażby pokazując, że oglądanie filmu po polsku czy po angielsku, a nie w kolejnym obcym języku (w końcu przynajmniej się czegoś nauczę) też jest ok. Uczy mnie też, że piękno życia kryje się w małych przyjemnościach – w dobrej kawie, kawałku ciasta, ciekawej rozmowie, spacerze brzegiem morza. Zmusił mnie, całkiem dosłownie, do zatrzymania, choć nie łatwo mnie do czegokolwiek zmusić. Dziękuję Ci za to i musisz przyznać, że robię postępy. ;)

Bardzo pomogły mi też książki i inicjatywy, które mówią o pracoholizmie, o kulturze efektywności, jaką narzuca nam kapitalizm, o wypaleniu w sposób holistyczny, pokazując jak działa nasz system i jakie są tego konsekwencje, także dla mnie. O wielu z nich wspomniałam w ostatniej światozmieniajacej historii. Przygotowując się do niej przeprowadziłam długą rozmowę z Natalią z RegenerAkcja i przeczytałam kilka poleconych przez nią książek. Obie rzeczy bardzo mi pomogły. Mam nadzieję, że pomogą i Tobie, a przynajmniej zainspirują do nowego spojrzenia. Tekst można znaleźć tutaj.

Powiązane posty

Zobacz wszystkie

Umysł

 
Domain: exchangetheworld.info Token: 8f33766246f6a39ac26f12d885511de2616edb4d1c5396105cb312c07a5d1a5f